sobota, 12 stycznia 2013
:)))))
Dzień dobry, właśnie rozmawiałam z Mariuszem, mężem Marty, który był tak uprzejmy i zadzwonił do mnie, abym mogła wszystkim przekazać informację.
Zła jest taka, że Marta złapała grypę...Ma problemy z oddechem, leży pod respiratorem...Jak wiadomo, w Jej stanie taka grypa to nie są przelewki, znowu się musi namęczyć. Niestety, odporność jest na poziomie zerowym.
Jeżeli chodzi o komórki rakowe, to lekarze każą jeszcze cierpliwie czekać...ale idzie ku dobremu :)
Przypominam również, że dzisiaj o 20 czasu polskiego odbędzie się w Sanktuarium w Wąwolnicy Msza Święta w intencji Marty. Rodzina Marty będzie duchowo uczestniczyc we Mszy.
Zła jest taka, że Marta złapała grypę...Ma problemy z oddechem, leży pod respiratorem...Jak wiadomo, w Jej stanie taka grypa to nie są przelewki, znowu się musi namęczyć. Niestety, odporność jest na poziomie zerowym.
Jeżeli chodzi o komórki rakowe, to lekarze każą jeszcze cierpliwie czekać...ale idzie ku dobremu :)
Przypominam również, że dzisiaj o 20 czasu polskiego odbędzie się w Sanktuarium w Wąwolnicy Msza Święta w intencji Marty. Rodzina Marty będzie duchowo uczestniczyc we Mszy.
wtorek, 8 stycznia 2013
Witam. Wiem, że wszyscy czekacie na wiadomosć od Marty, sama na nią czekam z utęsknieniem, ale musimy zrozumieć, że Martusia wciąż jest bardzo słaba. Wczoraj dostałam od Niej króciutką wiadomośc na fb, napisaną rękoma Jej brata, w typowym, Martusiowym stylu, co mnie niezmiernie uradowało i dało 100% pewność, że Ona z tego wszystkiego wyjdzie!
Dostałąm dzisiaj informację od mojej koleżanki, Agnese, że jutro o 6 rano w Rzymie, w zgromadzeniu Misjonarzy, którzy modlą się o Jedność, Missionarie Ecumeniche [mam nadzieję, ze dobrze napisałam nazwę] odbędzie się Msza Święta w intencji Marty, oraz w Meksyku, siostra Doris będzie prowadziła różaniec "aby Miłość i łaskę na Nią i Jej Rodzinę przelał Pan i aby nastała radość".
Dostałąm dzisiaj informację od mojej koleżanki, Agnese, że jutro o 6 rano w Rzymie, w zgromadzeniu Misjonarzy, którzy modlą się o Jedność, Missionarie Ecumeniche [mam nadzieję, ze dobrze napisałam nazwę] odbędzie się Msza Święta w intencji Marty, oraz w Meksyku, siostra Doris będzie prowadziła różaniec "aby Miłość i łaskę na Nią i Jej Rodzinę przelał Pan i aby nastała radość".
niedziela, 6 stycznia 2013
PRZYPOMNIENIE...
dzisiaj o 21 na wyspach, 22 Polska [i reszta Europy...] wszyscy razem modlimy się w intencji Marty...Ci, co nie wierzą, proszeni są o wysyłanie pozytywnej energii, myśli...etc.
sobota, 5 stycznia 2013
Witajcie serduszka. W zwiazku z tym, ze mam sparalizowane cialo a mianowicie rece, dlonie, nogi, stopy oraz pol twarzy ( nie moge otworzyc oka i nie moge poruszac calymi ustami) to wypozyczylam sobie dlonie mojego taty. Zaczne od Swiat Bozego Narodzenia. Spedzilam je tak jak chcialam bo w gronie rodzinnym. W tym roku jednak nie dane mi bylo spedzic ich w cieple domowego ogniska, poniewaz moj stan na to nie zezwalal. Wigilie spedzilismy radosniej niz pozostale dni Swiat cieszac sie z Narodzin Pana. Moj syn dodawal w tym dniu otuchy i radosci co pomagalo choc na chwile zapomniec o stanie rzeczywistosci. Rodzice przywiezli z Polski pyszne potrawy, ktore zachwycaly w podniebieniu i rowniez dodawaly tym dniom prawdziwej mocy. Dane mi bylo rowniez przyjac Pana Jezusa do serduszka co bylo dla mnie podstawa i najpiekniejszym prezentem. W drugi dzien Swiat po wyjezdzie rodzicow z moim synkiem , bratem oraz Pauliny zaczely sie komplikacje. Zaczelo sztywniec mi cialo a dlonie i stopy odmawiac posluszenstwa. Po swietach zamknelo mi sie prawe oko i zesztywniala cala prawa strona twarzy przy tym bol byl niemilosierny. Zaczeto podwyzszac dawke morfiny, co podkreslam wcale nie pomagalo a lekarze bali sie podwyzszac bym nie zasnela na wieki. Nastepnie lekarze przyszli z diagnoza, ze chemia , ktora podali przed Swietami i snuli z nia pewne plany nie zadzialala i nie sa w stanie nic wiecej dla mnie zrobic. Zalamalismy sie. Rodzice po tej informacji natychmiast tu wrocili. Po rozmowie z lekarzami okazlo sie, ze komorki rakowe zaatakowaly caly organizm ( nastapila tzw eksplozja). Nie przestawalismy sie modlic proszac o laske uzdrowienia. Chemia, ktora dostalam przed Swietami byla slabsza bo lekarze bali sie czy moj organizm to wytrzyma. Wierze w to, ze po naszych modlitwach lekarze zaproponowali te druga, mocniejsza chemioterapie ale tylko i wylacznie na nasza odpowiedzialnosc. Musielismy znow podjac wazna decyzje. Albo smierc bez chemii albo smierc z chemia. Ale przy tej drugiej mozliwosci zawsze istnial choc znikomy procent szans. Wybralismy druga opcje. I mozna powiedziec, ze wciaz czekamy co sie wydarzy. Wprawdzie chemia podzialala na komorki rakowe i znow jestem w srodku cala wyniszczona. Jednak wciaz bardzo slaba. Wierze, ze ide ku lepszemu. Nie moge poruszyc palcem ani u stop, ani u dloni. Nie wiemy co to bedzie, dlatego prosze Was o szczera modlitwe jak i rowniez dziekuje za te wszystkie, ktore juz zlozyliscie Panu w mojej intencji. Tego teraz najbardziej potrzebuje, bo nikt poza Nim nie jest w stanie mnie z tego wyciagnac. Rodzina jest przy mnie caly czas i tylko wymieniaja sie by niesc mi pomoc , bo nie jestem w stanie nawet przycisnac guzika alarmujacego pielegniarki. Ja osobiscie jestem tak slaba , ze na zmiane spie i probuje jesc, choc apetyt mam bardzo slaby. Przychodzi do mnie takze fizjoterapeutka cwiczyc moje zwiedle cialo. Przychodzi raz dziennie a pozostale razy pomaga mi przy tym rodzina. Na razie nie przynosi to zadnych rezultatow ale sami mowiliscie, ze wiara czyni cuda w co pozwoliliscie mi uwierzyc. Od paru dni staram sie zmniejszac dawke morfiny i przyzwyczajac cialo do jej poziomu. podaja mi przy tym inne srodki przeciwbolowe gdyz bol nie chce opuscic mego ciala. W poniedzialek przyjedzie moj brat i uzycze sobie takze jego pomocnych rak, ktore przekaza Wam w jakim jestem stanie. A teraz pozegnam sie z Wami gdy mowienie tylu slow mnie po prostu wyczerpalo. Pozdrawiam Was serdecznie
PROŚBA
Dobry wieczór wszystkim. Rozmawiałam dzisiaj z jedną z najbliższych Marcie osób, Jej szwagierką.
Jest "ciutkę, odrobinkę lepiej". Co wspólnie odebrałyśmy jako znak, że bedzie dobrze. Tak w to wierzę i wiem, że wszycy w to wierzymy.
Stad ponowna prośba: wspólny różaniec. Dla Marty i Jej Rodziny jest to bardzo ważne, dlatego może wprowadźmy zwyczaj wspólnego różańca, w każdą niedzielę, o godz. 21 [ 22 w Polsce], w intencji wyzdrowienia Marty?
Wiem, ze wszyscy się modlą za Martę, ale taka wspólna modlitwa w tym samym czasie na pewno zadziała z większą mocą.
Jest "ciutkę, odrobinkę lepiej". Co wspólnie odebrałyśmy jako znak, że bedzie dobrze. Tak w to wierzę i wiem, że wszycy w to wierzymy.
Stad ponowna prośba: wspólny różaniec. Dla Marty i Jej Rodziny jest to bardzo ważne, dlatego może wprowadźmy zwyczaj wspólnego różańca, w każdą niedzielę, o godz. 21 [ 22 w Polsce], w intencji wyzdrowienia Marty?
Wiem, ze wszyscy się modlą za Martę, ale taka wspólna modlitwa w tym samym czasie na pewno zadziała z większą mocą.
czwartek, 3 stycznia 2013
MSZA W INTENCJI UZDROWIENIA
Nie wiem za bardzo, jak to napisać, ponieważ po pierwsze, nie chcę ingerować w bloga Marty, a po drugie nie chcę nikogo urazić.
Rozmawiałam rano z Przyjaciółką Rodziny i obie uznałyśmy, że idea tej intencji jest słuszna i bardzo piękna, ale bardzo byśmy prosiły o nie robienie z tego widowiska. *
Ja naprawdę wiem, ze wszystko to są szczere intencje, płynące prosto z serca, ale pomyślmy trochę o Rodzinie, która potrzebuje spokoju. Nie wiem, jak to wszystko ująć w odpowiednie słowa...
Marta na pewno ucieszy sie z Waszej inicjatywy, wiemy jak dla Niej ważna jest Modlitwa, ale zachowajmy umiar...
*przepraszam za kolokwialne wyrazenie
Rozmawiałam rano z Przyjaciółką Rodziny i obie uznałyśmy, że idea tej intencji jest słuszna i bardzo piękna, ale bardzo byśmy prosiły o nie robienie z tego widowiska. *
Ja naprawdę wiem, ze wszystko to są szczere intencje, płynące prosto z serca, ale pomyślmy trochę o Rodzinie, która potrzebuje spokoju. Nie wiem, jak to wszystko ująć w odpowiednie słowa...
Marta na pewno ucieszy sie z Waszej inicjatywy, wiemy jak dla Niej ważna jest Modlitwa, ale zachowajmy umiar...
*przepraszam za kolokwialne wyrazenie
Subskrybuj:
Posty (Atom)