poniedziałek, 31 grudnia 2012

Witam

w ten ostatni dzień tego felernego roku...Dzwonił do mnie mąż Marty, Mariusz, więc od razu przekazuję.
Niestety, w tej chwili stan Marty jest bardzo ciężki.
Święta spędziła w szpitalu, ale z całą rodziną, stan Jej był stabilny. Dopiero po Świętach okazało się, że komórki rakowe rozmnożyły się niesamowicie. Lekarze zaproponowali tę pięciodniową chemię, która jest niesamowicie silna. Dziś jest czwarty dzień. Chemia zacznie działać we wtorek/środę.

Marta strasznie cierpi, niestety. Dostaje morfinę, zastrzyki przeciwzakrzepowe. Ma sparaliżowaną całą prawą stronę ciała.

Prosiłam, aby przekazał Marcie od nas wszystkich, że modlimy się za nią. Marta wprawdzie prawie nic nie mówi, ale kiedy Mariusz zapytał, czy chciałaby przekazać coś na bloga, poprosić o modlitwę, dała do zrozumienia, że tak.

Dlatego myślę, że dobrze by było, abyśmy wspólnie pomodlili się tak, jak ostatnio. Gdybyście tylko mogli coś zaproponować, bo ja w tej chwili nie potrafię zebrać myśli. Dlatego też przepraszam za niespójny tekst, ale wierzę, że mnie zrozumiecie.

W imieniu Marty pozwolę sobie życzyć wszystkim ZDROWIA w Nowym Roku...I wszystkiego dobrego...

niedziela, 30 grudnia 2012

brak wiadomości

Przepraszam, że nie piszę, ale nie mam żadnych wiadomości. Jeżeli czegokolwiek się dowiem, obiecuję, że od razu tutaj napiszę. Wiem, że tak wiele osób czeka, myśli o Marcie, modli się. My wszyscy cały czas jesteśmy z Nią w modlitwie i w myślach.

sobota, 29 grudnia 2012

Dzień dobry...

...choc trudno nazwać mi go dobrym. Nie mam dobrych wiesci, módlcie się, tylko o to Was proszę...

przepraszam, ale nie umiem znaleźć odpowiednich słów


sobota, 22 grudnia 2012

Witajcie...
mam juz laptopa wiec uwolnie troche nasza kochana Nikolke od pracowania za mnie :* dziekujemy Ci slicznie kochana...
Jak wiecie nie czuje sie dobrze, wiec tylko pare slow...
od wczoraj podlaczyli chemie i z tym momentem strasznie wymiotuje...
dzis znow silny bol glowy...
Jedyne co mnie cieszy to to, ze Niki moze tu byc w poniedzialek...
Jeszcze tylko 2 dni i go zobacze...
i cieszy mnie, ze Jezus Malusienki sie rodzi, oby z jego przyjsciem na swiat wrocilo mi zdrowie...
... mi i wszystkim innym...
Zycze wam zdrowia kochani i Radosnych i Spokojnych Swiat...

Jest taki czas, co łzy w śmiech zmienia,
jest taka moc, co smutek w radość przemienia,
jest taka siła, co spełnia marzenia.
To właśnie magia Świąt Bożego Narodzenia...

Wesołych Świąt 

piątek, 21 grudnia 2012

...

"Zamykam oczy i mysle Kim jestem... Albo Kim bylam... Czy wiele zrobilam dobrego i czy wiele wyrzadzilam zlego... Panie ty jeden wiesz Co bedzie.. Ty jeden wiesz Jak bardzo chce zyc.. Zamykam oczy i mysle... Czy jeszcze Kims bede ?..."

Złe wieści...

"Zle wiesci... Jest wiecej komorek rakowych... Od dzis zaczynam Znow chemie... Jakas specjalna Bo zwyklej Bym nie Dala rady przejsc... nie mam Juz na to sily..."

czwartek, 20 grudnia 2012

I znowu...

kolejna wiadomośc od Marty:

"To cos Co znalezli miedzy prawym plucem a zebrem to Jakis zbior wody ktory Jutro beda pobierac przez punkcje ! I do badania... A Takie cos czesto opowiada za raka... Ciekawe Tylko jakiego Znow... Do Tego ta radioterapia glowy... Ile jeszcze mnie Tego czeka..l nö ile... 
Panie niech dzieje sie Twoja wola ! Tylko Twoja... Ale nie Wierze, ze Jest nia moje cierpienie... 
Ty nie chcesz Bym cierpiala...
Wiem o Tym, wiec Blagam pomoz mi... Pomoz mi... Zabierzecie Ten Bol, cierpienie i chorobe... Czekam na Ciebie Panie Jezu... Czekam tu... Uslysz moje wolanie..."