Ach kochani zapomnialam napisac jeszcze o jednym, mam taka prosbe do was. Tak sobie pomyslalam, ze ta marzyciuelska poczta to taki fajny pomysl i sobie mysle, ze fajnie byloby dostawac listy wiec jesli ktos z was ma ochote wyslac mi cos to sobie pomyslalam, ze tak jak inni kolekcjonuja pewne przedmioty np. znaczki pocztowe to ja tez chcialabym cos kolekcjonowac i pomyslalam, ze beda to Swiete obrazki. Co wy na to ? Wiec jesli macie jaklies obrazki, ktore np macie podwojnie i chcielibyscie albo moglibyscie sie nimi ze mna podzielic to bedzie mi bardzo milo. Dziekuje. A tu moj adres :)
MARTA SALACKA
UL. GALENOWA 23
66-400 GORZOW WLKP.
POLSKA
DZIEKUJEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE :)
środa, 7 listopada 2012
Oj kochani jak ja bym bardzo chciala aby to co napisaliscie bylo prawda. Jednak nie... zle mnie zrozumieliscie. Diagnoza jak najbardziej poprawna i nie ma co do tego watpliwosci bo bialaczkas wrocila na 100 procent jedyne zdziwieniem dla lekarza z Poznania byl fakt, ze Dublinscy lekarze ocenili STADIUM raka a do tego zasugerowali sie tylko i wylacznie pet scanem. To bylo dziwne i tylko tyle a to, ze rak wrocil to jest 100 procent pewnosci bo to wlasnie po to byl robiony ten pet scan. Juz wam kidys pisalam, ze to jedyny scan ktory pokazuje wszytskie komorki rakowe w jak najwiekszej dokladnosci i tu pomylki nie ma napewno takze... niestety ale wciaz jestem chora. Dzisiaj bylismy w tym poznaniu no i doktor pobieral szpik kostny i robiona byla biopsja a jutro beda juz wyniki. Bardzo sie boje bo ponoc szpik jest tzn byl do niedawna czysty i zostala mi tylko bialaczka limfoblastyczna wiec mam nadzieje, ze teraz tez tak wyjdzie. Choc i tak to nic nie zmieni. Czy pisalam juz, ze byl u nas w domku ksiadz, ktory udzielal mi i Mariuszowi slubu ? No to pisze :) Kolejna mila, ciepla i sympatyczna osoba na mojej drodze. Przyjelam Komunie Sw - to bylo w niedziele a ja nie bylam w stanie przez bol isc do Kosciola na Msze Sw i ksiadz przyjechal do mnie. Niestety nie bylam w stanie z nim rozmawiac bo bardzo ale to bardzo az sie z tego bolu zwijalam i akurat chwile po nim przyjechala Pani pielegniarka z hospicjum by podac mi jakis potrojny zastrzyk przeciwbolowy w posladek AUC - wiecie jak to uwielbiam nie ? Tylko, ze ja to jestem jakas nienormalna bo nawet mi zastrzyk nie pomogl. Przyjelam Pana Jezusa do serca i ucieklam do sypialni bo ciezko jak tak ktos patrzy na Twoje cierpienie i ja czuje sie nie komfortowo. No i bedac juz przy tym temacie chcialam przeprosic wszystkich tych, ktorzy pragna mnie odwiedzic ale ja naprawde nie mam na to sily. Uiwerzcie mi ! Z rodzina nawt jeszcze sie nie widzialam. Bardoz mi przykro bo tez wielu z was chcialabym zobaczyc ale nie jest to mozliwe w tym momencie i nie wiem naprawde kiedy bedzie taka mozliwosc bo ja sie poprostu na to nie nadaje. Nie mam sily gadac nawet czasem. A te dni to leca jak za pstryknieciem palcem. Rano i zaraz wieczor. Nie wiem czemu tak jest no ale tak jest. Chce zebyscie jednak wiedzieli, ze pamietam o was wszystkich i bede pamietac. Zawsze bedziecie wq moim serduszku bo tam jest taka specjalna szufladka do ktorej wkladam wlasnie pamiec o was i tam sobie jestescie i bedziecie. A wracajac do ksiedza jeszcze to mialam zamiar napisac o cudzie ale oczywiscie jak zwykle zjechalam na inny temat. No wiec mama zapytala ksiedza gdzie mozna dostac relikwie asle jak wszyscy wiemy jest to bardzo ciezkie do zaltwienia a tu nagle stal sie CUD - ksiadz siegnal do kieszeni i po prostu wyciagnal dwie relikwie, ktore leza tu teraz kolo mnie, po prostu mi pozyczyl. Wyobrazacie sobie jak cudownie jest miec cos takiego ? Mam wlosy Jana Pawla II i mam kawalek plotna z krwia Ojca Pio. Codziennie gdy sie modle sa przy mnie, gdy spie sa przy mnie i cokolwiek robie sa przy mnie. Dla mnie to kolejny Cud za ktory dziekuje Ci Panie. ALLELUJA :) Tak sobie pomyslalam, ze chyba napisze do tego 11 letniego Dominika Młynkowiaka z Wolsztyna. Jego marzeniem jest miec przyjaciol bo ma ich niewiele. My chorzy wiemy jak to jest gdy nie mozna widywac nikogo z powodu naszej slabej odpornosci. Dominik ma nawotwor zloscilwy a jego dawaca niestety sie wycofal w ostatniej chwili. To musialo byc straszne bo przeciez nadzieja powinna umierac ostatnia a tu dawca odebral ja tak strasznie. Ale mam nadzieje, ze Dominik szybko bedzie szczesliwy bo wyczytalam sa sa kolejne dwie osoby, ktore sa zgodne. To mnie bardzo ucieszylo. Dominika marzeniem jest otrzymywanie marzycielskiej poczty - bardzo ladnie sobie to nazwal no i ja postanowilam do niego napisac. Nie wiem jeszcze co ale cos mu napisze. W koncu cos nas laczy. Mam pomysl napisze tutaj jego adres i moze ktos z was bedzie mial tez chec napisalac do tego chlopca. No wiec prosze bardzo:
DOMINIK MLYNKOWIAK
U;L. 5 STYCZNIA 12/2
64-200 WOLSZTYN
Spelnijmy jego marzenie - przeciez o tak nie wiele prosi. Ja zabieram sie do pisania. Moze juz nie dzis bo troche pozno ale jutro lub za 2 dni w wolnej chwili cos mu napisze :) Pozdrawiam was wszystkich kochani, spijcie dobrze, z Panem Bogiem.
DOMINIK MLYNKOWIAK
U;L. 5 STYCZNIA 12/2
64-200 WOLSZTYN
Spelnijmy jego marzenie - przeciez o tak nie wiele prosi. Ja zabieram sie do pisania. Moze juz nie dzis bo troche pozno ale jutro lub za 2 dni w wolnej chwili cos mu napisze :) Pozdrawiam was wszystkich kochani, spijcie dobrze, z Panem Bogiem.
wtorek, 6 listopada 2012
Pisze do was ze szpitala w Gorzowie Wlkp. Dostalam dzis pierwszy raz po przyjezdzie chemie i sterydy. Mialam zostac pare dni ale okazuje sie, ze rano jade do Poznania do kliniki bo doktor tam chce mnie widziec. Bardzo sie zdziwil, ze lekarze w Irlandii stwierdzili na podstawie pet scanu stan mojej bialaczki i dlatego jutro bede miala badany szpik kostny i biopsje. Znow sie zaczyna... mozna powiedziec, ze w koncu cos zaczyna sie dziac a z drugiej strony boje sie znowu tego wszystkiego...jestem przerazona. Siedze tu teraz na szpitalnm lozku, patrze na zegarek - juz tak pozno a ja nie moge spac bo teraz mysle juz o jutrzejszych zabiegach...
BĄDŹ WOLA TWOJA...
zamykam oczy Panie
TY SIĘ TROSZCZ...
TY SIĘ TROSZCZ...
TY SIĘ TROSZCZ...
JEZU UFAM TOBIE
JEZU UFAM TOBIE
JEZU UFAM TOBIE...
Prosze Cie Panie zabierz moj strach, prosze Panie miej litosc nade mna. Swieta Marjo Matko Nasza modl sie za mna, Swiety Pelegrynie modl sie za mna, Swieta Rito modl sie za mna, Swiety Ojcze Pio modl sie za mna, Swiet Janie Pawle II modl sie za mna, Wszyscy Swieci i Aniolowie modlcie sie za mna. Wstawiajcie sie za mna u Pana Naszego, proszac go o laske zdrowia dla mnie i dla wszstkich innych jej potrzebujacych. AMEN
BĄDŹ WOLA TWOJA...
zamykam oczy Panie
TY SIĘ TROSZCZ...
TY SIĘ TROSZCZ...
TY SIĘ TROSZCZ...
JEZU UFAM TOBIE
JEZU UFAM TOBIE
JEZU UFAM TOBIE...
Prosze Cie Panie zabierz moj strach, prosze Panie miej litosc nade mna. Swieta Marjo Matko Nasza modl sie za mna, Swiety Pelegrynie modl sie za mna, Swieta Rito modl sie za mna, Swiety Ojcze Pio modl sie za mna, Swiet Janie Pawle II modl sie za mna, Wszyscy Swieci i Aniolowie modlcie sie za mna. Wstawiajcie sie za mna u Pana Naszego, proszac go o laske zdrowia dla mnie i dla wszstkich innych jej potrzebujacych. AMEN
niedziela, 4 listopada 2012
Bardzo was wszystkich przepraszam ale od przyjazdu do domu czuje sie bardzo zle. Mam straszne bole brzucha i plecow a najgorsze, ze moje tabletki nie pomagaja. Do tego te zatwardzenia. Strasznie sie mecze i nawet nie mysle co bym mogla naskrobac. Wczoraj byl u mnie lekarz z hospicjum - bardzo dobry specjalista w sprawach bolowych. No i niby jest troche lepiej ale bol wciaz jest. Powiedzial, ze z bolem to jest tak, ze leki trzeba brac systematycznie i to nie bedzie od razu widoczna poprawa ale chociaz zlagodzilo troche. Bol nie jest az tak intensywny i az tak sie nie zwijam. Bo ostatnie dni byly katorga. Do szpitala ide dopiero jutro pierwszy raz i chyba zostane na noc bo tutaj nie jest jak w Irlandii, ze wypuszczaja tylko przy chemii trzeba zostac te przepisowe 24h. Jesli chodzi o to czy rodzina mnie odwiedza to NIE... jeszcze nikt mnie nie widzial bo nie jestem na to jeszcze gotowa tzn. chodzi o ten bol, ze nie jestem w stanie z nikim sie widziec. O znajomych to narazie jeszcze nie mysle a rodzine no chcialabym juz zobaczyc ale wszyscy chyba rozumieja, ze musze sie po prostu ogarnac z tymi bolami, ze szpitalem i ze wszystkim. Moze w przyszlym tygodniu. Musze przyznac, ze mialam juz najgorsze mysli w ostatnich dniach. Od kiedy przyjechalam caly czas bolalo tragicznie, nic mi nie pomagalo i myslalam, ze juz sie zbliza koniec. Teraz bol jest lzejszy ale wciaz mam te mysli. Moze juz nie o koncu ale takie depresyjne, ze to wszystko juz mnie dobija, ciagle to samo, bol, bol, bol. Ciagle w lozku, juz jak naprawde strasznie chora osoba, nie nadaje sie do niczego. Jeszcze wlosy mi wypadaja znow garsciami ale to najmniejsze zlo. Tak bym chciala, zeby przestalo mnie bolec. Jestem strasznie nerwowa co odbija sie na moich kochanych bliskich. Nie chce zeby tak bylo ale nie mam na to wplywu bo nerwy same przychodza. Z zadnej kliniki jeszcze nic ani nie widac ani nie slychac. Jutro ide dopiero pierwszy raz do naszego Gorzowskiego szpitala - wow moje pierwsze wyjscie z domu. Dom - szpital - elegancko. W kazdym badz razie jakby nie bylo to jestem w swoim pokoiku, z moimi blado rozowymi scianami i wielkim lozkiem. I choc nie przesypiam nocy bo boli to i tak sie ciesze, ze tu jestem. Bede konczyla bo musze sie polozyc. Pozdrawiam was kochani serdecznie. Bedzie cos wiecej wiadomo to napisze. A teraz lece odpoczywac.
STRZEZ MNIE O JEZU, JAKO WLASNOSCI SWOJEJ I CHWALY SWOJEJ. JAKKOLWIEK CZASAMI DRZE ZE STRACHU, USWIADAMIAJAC SOBIE SLABOSC MOJA, TO JEDNOCZESNIE MAM BEZGRANICZNA UFNOSC W TWOJE MILOSERDZIE. OBY WSZYSCY LUDZIE POZNALI ZAWCZASU NIESKONCZONA GLEBIE TWOJEGO MILOSIERDZIA, ZAUFALI MU I WYSLAWIALI JE NA WIEKI. AMEN
STRZEZ MNIE O JEZU, JAKO WLASNOSCI SWOJEJ I CHWALY SWOJEJ. JAKKOLWIEK CZASAMI DRZE ZE STRACHU, USWIADAMIAJAC SOBIE SLABOSC MOJA, TO JEDNOCZESNIE MAM BEZGRANICZNA UFNOSC W TWOJE MILOSERDZIE. OBY WSZYSCY LUDZIE POZNALI ZAWCZASU NIESKONCZONA GLEBIE TWOJEGO MILOSIERDZIA, ZAUFALI MU I WYSLAWIALI JE NA WIEKI. AMEN
niedziela, 28 października 2012
Szczesc Boze moje kochane anioly, dzis Niedzielka ale niestety nie mam sil isc do kosciola. Caly dzien wczoraj i cala noc konalam z bolu brzucha, plecow i glowy. Dzis moj Mariuszek poprosril ksiedza, zeby przyniosl mi Komunie Sw. tak sie ciesze, ze bede mogla go przyjac do serduszka. Co ja bym zrobila bez tego mojego Mariuszka. Jest czego zazdroscic :) Takiego drugiego nie ma :* moj skarb. Wracajac jeszcze do komentarzy juz naprawde ostatni raz, chcialam tylko napisac, ze przyszla mi wczoraj taka mysl. Kiedys, moze jakies 2 lata temu byla pewna dziewczyna o imieniu Roza Nowak i zmarla na raka trzustki. Jakos mnie przyciagnelo do jej artykulu i komentarzy, ktore ludzie tam wypisywali. Jej marzeniem bylo wziac slub jeszcze przed smiercia to wiecie co ktos napisal ? PO CO ? TAK MU SIE SPIESZY ZEBY ZOSTAC WDOWCEM? A MOZE MU ZALEZY NA POLISIE UBEZPIECZENIOWEJ ? Ludzkie pojecie przechodzi, bardzo to przykre ale chociaz sie podbudowalam, ze to nie tylko o mnie chodzi. Ludzie przechodza taka tragedie a tu diably wypisuja takie bzdury no ale nic sie nie poradzi. Babcia mowi, ze tam gdzie jest dobro zawsze znajdzie sie i zlo i nawet jesli chodzi o to, ze mam wspanialego meza, dziecko, rodzine i jestesmy razem szczesliwi to nawet i to potrafi ludzi gryzc. Zwyczajna zawisc. Ale wybaczamy im a ja znow obiecuje sobie spokoj. Musze was przeprosic ale nie bede juz tak czesto siedziala na blogu bo zdrowie coraz bardziej mi na to nie pozwala. Musicie mnie zrozumiec. Jak tylko bede mogla to naskrobie pare slow. Zycze wam milej i pelnej lask Bozych niedzielki. Z Panem Bogiem kochani.
sobota, 27 października 2012
Witam was serdecznie moi Drodzy. Na poczatek chcialam napisac, ze staralam sie nie przejmowac tymi komentarzami i w polowie tak jest. Niestety w tej drugiej polowie wciaz je czytam a moja rodzina caly czas mi to odradza. Nie moge sie poprostu nadziwic co ludzie moga jeszcze wymyslic i jaka nieprawde pisac. Chce tylko zebyscie wiedzieli, ze ja nie jestem osoba zla i pewnie te osoby, ktore mnie dobrze znaja o tym wiedza. Nie mowie, ze nigdy w zyciu nie popelnilam zadnego bledu bo byloby to nieprawda. Kazdy z nas jest tylko czlowiekiem. Wiem doskonale jaka bylam przed choroba i nie bylam osoba idealna ani godna nasladowania. Pisalam juz, ze to choroba zmienila mnie psychicznie i to bardzo gleboko. Porusze tez temat pieniedzy. Pisalam, ze cel juz zostal osiagniety a ja wcale o wiecej ani nawet o nic nie prosilam.Juz zaczelam odmawiac nawet ludziom, ktorzy wciaz chca pomagac imprezami charytatywnymi. Ludzie mi mowia, ze nie musze sie tlumaczyc i wcale nie chce tego robic. Takie slowa poprostu bola bo wiekszoc nie wie jak jest a udziela sie na temat mojej osoby. Az strach cokolwiek na blogu napisac. Jedni mnie prosza bym pisala a Ci co wypisuje te przykre slowa pisza, ze uzalam sie nad soba. Tak, moze i uzalam sie nad soba ale co mi pozostalo. Prosze o jedno, jesli komus nie podoba sie to co pisze to niech poprostru tego nie czyta. Czy to takie trudne ? Jesli komus robi sie niedobrze, ze ciagle gdzies pojawia sie temat mojej osoby to niech poporstu tego nie czyta i taka moja rada. Uwierzcie, ze mi tez juz robi sie zle jak ciagle widze gdzies swoj wizerunek. Ale to nie jest czas na to. Mam wazniejszy problem na glowie a wy przestancie odbierac mi radosc bo moze sa to dla mnie ostatnie chwile. Taki moj apel. Miejcie w sobie choc troche serca. A teraz modlitwa na uspokojenie duszy.
O Panie Jezu Chryste, ukochany moj Boze, pelen dobroci i milosierdzia, prosze Cie najpokorniej i z najwieksza ufnoscia, na jaka moje serce zdobyc sie moze, racz uwolnic mnie od wszystkich zlych, bluznierczych, nieczystych, napastliwych mysli. Oddal ode mnie wszelki lek i niepokoj. Jesli zas w napastliwych, natretnych myslach, ktore zadaja mi tyle cierpien jest udzial zlego ducha, prosze pokornie: Ty sam Panie moj i Boze, Zbawicielu kochany, rozkaz mu, by odszedl ode mnie i nie wracal wiecej. Niech znajde w Twoim Najswietszym Sercu ucieczke, oparcie i schronienie, abym mogla wychwalac potege Twojego nieskonczonego Milosierdzia. Te wszystkie zle moce, ktore na mnie spadaja w postaci klamstw i obelg przyjmuje na siebie i spraw abym wszelkie cierpienie, na mnie przychodzace umiala Tobie ofiarowac za grzechy i przestepstwa moje. Przepraszam za grzechy moje, zaluje za nie, prosze przebacz mi. W Twoje imie przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Szczerze modle sie za nich by nigdy nie poznali jak ciezka jest sytuacja w jakiej ja sie znajduje i jak ciezko jest zyc nie wiedzac ile nam zycia jeszcze zostalo. Miej ich Panie w swej opiece. Udziel im, mnie i moim bliskim swojego Blogoslawienstwa, Ktory zyjesz i krolujesz na wieki wiekow. AMEN.
A teraz kochani odpowiadam na wasze komentarze. Ja nie mialam na mysli, ze nie sprobuje niczego. Az takim uparciuchem nie jestem. Napisalam raczej jesli chodzi o cudotworcow typu RECE KTORE LECZA. A dietami to mnie rodzina faszeruje caly czas. Pije jakies ziola, soki specjalne, oliwe. Rozwazamy tez ta diete gersona. Ale takze sprawdzamy kazde namiary na lekarzy jakie proponujecie. Dziekuje wam za rady i za to, ze sie angazujecie. To dla mnie wiele znaczy. Juz bola mnie plecy od siedzenia takze musze sie z wami pozegnac ale obiecuje, ze jak tylko bede mogla to naskrobie pare slow. Acha no i dziekuje tym osoba, ktore chcialy zorganizowac koncerty charytatywne dla mnie. Nie odmowilam z niegrzecznosci ale popoprostu uwazam, ze juz i tak wiele zostalo dla mnie zrobione i mam na powrot do domu i mam na leczenie jesli taka bedzie potrzeba i wydaje mi sie, ze to starczy a jesli nie to przeciez Bog pomoze i napewno nie zostawi mnie bez swojej opieki. Nie mniej jednak dziekuje wam, jestescie wspaniali.
O Panie Jezu Chryste, ukochany moj Boze, pelen dobroci i milosierdzia, prosze Cie najpokorniej i z najwieksza ufnoscia, na jaka moje serce zdobyc sie moze, racz uwolnic mnie od wszystkich zlych, bluznierczych, nieczystych, napastliwych mysli. Oddal ode mnie wszelki lek i niepokoj. Jesli zas w napastliwych, natretnych myslach, ktore zadaja mi tyle cierpien jest udzial zlego ducha, prosze pokornie: Ty sam Panie moj i Boze, Zbawicielu kochany, rozkaz mu, by odszedl ode mnie i nie wracal wiecej. Niech znajde w Twoim Najswietszym Sercu ucieczke, oparcie i schronienie, abym mogla wychwalac potege Twojego nieskonczonego Milosierdzia. Te wszystkie zle moce, ktore na mnie spadaja w postaci klamstw i obelg przyjmuje na siebie i spraw abym wszelkie cierpienie, na mnie przychodzace umiala Tobie ofiarowac za grzechy i przestepstwa moje. Przepraszam za grzechy moje, zaluje za nie, prosze przebacz mi. W Twoje imie przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Szczerze modle sie za nich by nigdy nie poznali jak ciezka jest sytuacja w jakiej ja sie znajduje i jak ciezko jest zyc nie wiedzac ile nam zycia jeszcze zostalo. Miej ich Panie w swej opiece. Udziel im, mnie i moim bliskim swojego Blogoslawienstwa, Ktory zyjesz i krolujesz na wieki wiekow. AMEN.
A teraz kochani odpowiadam na wasze komentarze. Ja nie mialam na mysli, ze nie sprobuje niczego. Az takim uparciuchem nie jestem. Napisalam raczej jesli chodzi o cudotworcow typu RECE KTORE LECZA. A dietami to mnie rodzina faszeruje caly czas. Pije jakies ziola, soki specjalne, oliwe. Rozwazamy tez ta diete gersona. Ale takze sprawdzamy kazde namiary na lekarzy jakie proponujecie. Dziekuje wam za rady i za to, ze sie angazujecie. To dla mnie wiele znaczy. Juz bola mnie plecy od siedzenia takze musze sie z wami pozegnac ale obiecuje, ze jak tylko bede mogla to naskrobie pare slow. Acha no i dziekuje tym osoba, ktore chcialy zorganizowac koncerty charytatywne dla mnie. Nie odmowilam z niegrzecznosci ale popoprostu uwazam, ze juz i tak wiele zostalo dla mnie zrobione i mam na powrot do domu i mam na leczenie jesli taka bedzie potrzeba i wydaje mi sie, ze to starczy a jesli nie to przeciez Bog pomoze i napewno nie zostawi mnie bez swojej opieki. Nie mniej jednak dziekuje wam, jestescie wspaniali.
piątek, 26 października 2012
Witajcie kochani ! Staram sie napisac choc pare slow, zebyscie za bardzo nie zdazyli za mna zatesknic. Dzisiaj bylam w szpitalu i wyniki sa troche lepsze niz dwa dni temu. Nie za duzo ale dla mnie liczy sie kazda jednostka. Wczoraj strasznie cierpialam z powodu bolu brzucha. Faszeruja mnie tu caly czas jakimis specyfikami. Juz naprawde mam dosc tych wszystkich wynalazkow. Dzisiaj Pani na oddziale dziennym zapytala czy juz postanowione kiedy lecimy do Polski. Zrobilo mi sie przykro. Nie, nie dlatego ze zapytala ale dlatego, ze nie mamy dalej sprecyzowanych planow. Wciaz czekamy na jakakolwiek odpowiedz z polskich klinik. Tak bardzo bym chciala juz poleciec, tym bardziej, ze daliscie mi na to szanse. Tak bardzo chcialabym zobaczyc reszte swojej rodziny i swoich bliskich. Poprostu byc tam, bo przeciez nie wiem co w najblizszych dniach sie wydarzy. Ale to jest moje marzenie teraz. Doslownie usycham z kazdym kolejnym dniem bycia tutaj. Czasem pozostaje mi juz tylko plakac. Wiem, ze mam ich tutaj bo przeciez przyjechaly najwazniejsze dla mnie osoby by byc ze mna w tych ciezkich i moze ostatnich chwilach ale ja nie chcem tu umierac. Jesli mam umrzec to chce by stalo to sie w Polsce. Chce zeby wszyscy przy mnie byli. Cala moja rodzina a nie tylko jej czesc. Wiem, ze mysle tylko o sobie w tej chwili i jest to bardzo zle, ze chce jechac i sie poprostu poddac. Moja rodzina caly czas prosi abym walczyla i wytrzymala jeszcze troche ale to przeciez nie odemnie zalezy ale od Boga. Mowia mi, ze tutaj teraz dostaje te sterydy i ta 5 - minutowa chemie, ktore moze mnie nie lecza ale chociaz przedluzaja moje dni i zawsze jest to jakis punkt zaczepienia dla mnie. A w Polsce co ? Wciaz nie wiadomo. Musimy czekac. Najgorsze jest to, ze ja jestem przerazona tym, ze u nas w Gorzowie nie ma takiej opieki jak np. w Gliwicach czy Katowicach i nie bede mogla byc w domu. Mama mowi NIE PODDAWAJ SIE. NIE MOZESZ POPROSTU JECHAC, POLOZYC SIE DO LOZKA I CZEKAC AZ UMRZESZ ! MUSIMY WALCZYC ! Panie Boze prosze niech to juz sie wyjasni bo mi ciezko jest zyc w tej niepewnosci. Chce wiedziec czy mam jakies szanse czy nie. Moj czas jest teraz zlotem. Gna do przodu, nawet nie wiem kiedy te dni mijaja. Rano wstaje i zaraz juz jest noc. Jesli chodzi o wasze propozycje medycyny niekonwencjonalnej to z calym uszanowaniem musze niestety odmowic takiej pomocy. Jestem osoba wierzaca a kosciol nie popiera takich metod. Ale szanuje wasze zdanie i dziekuje za rady. Ja osobiscie tez uwazam, ze lekarze czasem nie sa w stanie pomoc ale modle sie codziennie o oswiecnie dla nich a druga sprawa to to, ze ponad lekarzami jest Pan Bog. Jesli mam byc uzdrowiona to on mnie uzdrowi i w jego rece i ramiona sie wtulam i jemu w calosci oddaje. Taka jaka bedzie jego wola to tak sie stanie i nie mamy na to wplywu. Dziekuje tym, ktorzy zamowili za mnie znow Msze Sw. w Knock. Bardzo bym chciala choc na jedna z nich znow pojechac ale niestety moje ostatnie wyniki mi na to nie pozwola. Ostatnim razem dziekowalam Panu Bogu, ze dal mi sile by pojechac na Msze Sw. o moje uzdrowienie ale jakze moglby mi jej nie dac ? Przeciez jechalam do niego. Nic wiec nie moglo mi sie stac bo on nademna czuwa. Bardzo w to wierze i tez dlatego, ze uwazam, ze nic nie dzieje sie bez jego inicjatywy poczekam jeszcze ta chwile z tym wylotem. Dla nich. Dla mojej rodziny. A Ciebie Panie Boze prosze o to bym nie musiala dlugo czekac. Daj mi prosze sile bym mogla tego doczekac...
Subskrybuj:
Posty (Atom)