"Juz 23:00 a ja od 18:00 mam taki Bol ze nie wyrabiam. Dali 4 rozne przeciwbolowe zaczynajac od tabletki a konczac na morfinie w pompie. Jak to nie pomoze to Juz nie wiem Co... Zaraz Dostane jakiejs padaczki z Tego bolu... Juz nie wiem Co sie dzieje, w pewnym momencie to myslalam ze Juz umieram..."
Dzisiaj rano:
"Wciaz jest Bol nie do zniesienia ! Zadne Srodki przeciwbolowe mi nie pomagaja, nawet morfina. Maja zrobic ct Scan dzis by sie upewnic Ale prawdopodobnie to te kamienie podskorne. Beda mi je wyciagac. Rozcinac buzie... Ale nie Wazne... Byleby Ten Bol odszedl Bo nie daje rady.. Po prostu Juz nie moge.. To nie jest Zwykly Bol Ale taki nie do wyrobienia. Nie moge jesc, nie moge otworzyc buzi a Bol Az. Po ucho jakby mialy mi bebenki peknac... Ratunku..."
Do tego przeogromna tęsknota za synkiem:
"Tesknie za Nikusiem.. Za jego zbojnickim usmieszkiem.. Za cieplymi raczkami.. Za kochanym serduszkiem.. Za Tym Jak Wolga mamo mamo a wiesz.. I opowiada Historie z kosmosu.. Kocham cie synku.. Przykro mi.. Wiem ze obiecalam ze nie bedzie dlugo.. Nie wiedzialam rybko.. Tak bardzo mi przykro, ze w Tym roku tak Mali miales Soja mamcie.. Ale wlasnie Po to walcze by Ci to synku wynagrodzic.. Modl sie za mamcie Jak zawsze.. Dobrze ? Obiecuje ze to Jakobs minie i mina nasze troski.. Zmartwienia.."
środa, 12 grudnia 2012
wtorek, 11 grudnia 2012
...
Marta ma internet tylko w telefonie, nie może z niego pisać tutaj, tylko na fb, wiec nadal przekazuję wiadomości dla tych, którzy nie mają Jej na fb:
"Spuchlo mi Pol twarzy i Pol jezyka. Bol ogromny Az. W uchu. Wszystko sparalizowane. Dostaje antybiotyk i przeciwbolowe. Hematolodzy Mowia ze to Jakas infekcja Ale nie wiedza jaka, dentysta mowi ze sa dwie dziury w zebach Ale tez nie wie czy od Tego i beda Robic c't Scan buzi. Ma jeszcze Inny Jakis przyjsc lekarz. Ajjj... Co jeszcze sie wydarzy ? ... To jest straszne..."
"Spuchlo mi Pol twarzy i Pol jezyka. Bol ogromny Az. W uchu. Wszystko sparalizowane. Dostaje antybiotyk i przeciwbolowe. Hematolodzy Mowia ze to Jakas infekcja Ale nie wiedza jaka, dentysta mowi ze sa dwie dziury w zebach Ale tez nie wie czy od Tego i beda Robic c't Scan buzi. Ma jeszcze Inny Jakis przyjsc lekarz. Ajjj... Co jeszcze sie wydarzy ? ... To jest straszne..."
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Od Marty...
Marta wciąz jest w szpitalu w Lipsku i pozostanie tam na pewno cały tydzień. Dzisiaj miała chemię w kręgosłup. Następna w srodę i w piatek.
"To było naprawdę bolesne i jest do teraz i będzie jeszcze długo. Nie wiem, jak przez to przejdę, naprawdę nie wiem...moje plecy są tak obolałe i głowa również. Proszę,
Boże pomóż mi..."
Kolejna wiadomosc od Marty:
"Juz 23:00 a ja od 18:00 mam taki Bol ze nie wyrabiam. Dali 4 rozne przeciwbolowe zaczynajac od tabletki a konczac na morfinie w pompie. Jak to nie pomoze to Juz nie wiem Co... Zaraz Dostane jakiejs padaczki z Tego bolu... Juz nie wiem Co sie dzieje, w pewnym momencie to myslalam ze Juz umieram..."
"To było naprawdę bolesne i jest do teraz i będzie jeszcze długo. Nie wiem, jak przez to przejdę, naprawdę nie wiem...moje plecy są tak obolałe i głowa również. Proszę,
Boże pomóż mi..."
Kolejna wiadomosc od Marty:
"Juz 23:00 a ja od 18:00 mam taki Bol ze nie wyrabiam. Dali 4 rozne przeciwbolowe zaczynajac od tabletki a konczac na morfinie w pompie. Jak to nie pomoze to Juz nie wiem Co... Zaraz Dostane jakiejs padaczki z Tego bolu... Juz nie wiem Co sie dzieje, w pewnym momencie to myslalam ze Juz umieram..."
piątek, 7 grudnia 2012
W imieniu Marty...
...pisze dzisiaj Nikola.
Marta dzwoniłą do mnie i prosiła o napisanie posta w Jej imieniu, ponieważ Ona nie ma internetu i nie wie kiedy będzie miała dostęp.
Wczoraj, kiedy czekała na Laurę, zadzwonili ze szpitala w Lipsku, ze ma natychmiast przyjechać, ponieważ zrobił się skrzep i musiała mieć naychmiast podane zastrzyki rozrzedzające krew.
Marta miała nadzieję, ze wyjdzie tego samego dnia, ale od razu zrobili jej punkcję i musi zostać na oddziale.
Punkcja wykazała, ze są komórki rakowe w kręgosłupie. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałam wszystko, Marta napisze wiecej sama.
Pozdrawia wszystkich bardzo serdecznie.
Marta dzwoniłą do mnie i prosiła o napisanie posta w Jej imieniu, ponieważ Ona nie ma internetu i nie wie kiedy będzie miała dostęp.
Wczoraj, kiedy czekała na Laurę, zadzwonili ze szpitala w Lipsku, ze ma natychmiast przyjechać, ponieważ zrobił się skrzep i musiała mieć naychmiast podane zastrzyki rozrzedzające krew.
Marta miała nadzieję, ze wyjdzie tego samego dnia, ale od razu zrobili jej punkcję i musi zostać na oddziale.
Punkcja wykazała, ze są komórki rakowe w kręgosłupie. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałam wszystko, Marta napisze wiecej sama.
Pozdrawia wszystkich bardzo serdecznie.
środa, 5 grudnia 2012
Moj mail zostal podany w wiadomym celu i prosze osoby, ktore mnie wciaz osadzaja, ze je oszukalam o nie pisanie do mnie ani maili ani na blogu. Ile razy mozna prosic ? To jest moj blog i moja skrzynka i nie zycze sobie bym musiala czytac wasze oskarzenia bo ich nie potrzebuje. Mam dosc zmartwien a skoro wy nie potraficie mi wierzyc to juz wasz problem. Nie moj. Ja mam dosc problemow. Ale wy o takim problemie chyba nie macie pojecia i nie zycze wam byscie kiedys mieli. Dlatego prosze wykazac chociaz odrobine szacunku i nie wysylac do mnie obrazliwych maili bo ja nikogo z was nie obrazam. Dziekuje
Hej myszeczki moje, dzis przestudiowalam wszystkie wasze listy i popodkreslalam pewne fragmenty, ktore chcilabym umiescic w mojej niespodziance. Chodzi mi glownie o cytaty i slowa o naszym Panu Bogu. Teraz sluchajcie jest nastepna sprawa. Poniewaz pozbylam sie kopert i zostaly same listy to nie mam waszych adresow a bardzo chcialabym je miec gdyz jak wyzdrowieje to chcialabym miec z wami kontakt. Szkoa tez, ze ich nie mam bo mialy takie piekne znaczki pocztowe a ja za pozno wpadlam na to, ze moglabym je sobie zbierac. Ale to to nic. Zrobilam juz sobie liste z waszymi imionkami a was prosze byscie na mojego maila wysylali jk njszybciej swoje adresiki a ja sobie przyporzadkuje do waszych imion.
Dzisij czuje sie w miare. Nawet zrobilam rosolek. Dobra, dobra wiem, ze za wiele roboty przy nim nie ma ale liczy sie fakt haha :) Jutro przyltuje do mnie moja przyjaciolka Irlandka Laura. Zostanie do niedzieli. Tak sie ciesze. Nie moge sie doczekac. Juz ja ostrzeglam , ze ja nie mam sil na gadanie caly dzien a wiecie co ona powiedziala ? Ze posiedzi przy mnie i pomilczy, ze po prostu bedzie. Czy to nie nazywa sie przyjazn ?
Dzisij czuje sie w miare. Nawet zrobilam rosolek. Dobra, dobra wiem, ze za wiele roboty przy nim nie ma ale liczy sie fakt haha :) Jutro przyltuje do mnie moja przyjaciolka Irlandka Laura. Zostanie do niedzieli. Tak sie ciesze. Nie moge sie doczekac. Juz ja ostrzeglam , ze ja nie mam sil na gadanie caly dzien a wiecie co ona powiedziala ? Ze posiedzi przy mnie i pomilczy, ze po prostu bedzie. Czy to nie nazywa sie przyjazn ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)